REQUIEM RECORDS


To wydawnictwo mające na celu promocję muzyki elektronicznej, ambientalnej 
i postindustrialnej. 

Od teraz skupiamy się na dokumentowaniu nagrań polskich zespołów działających na przełomie lat 70-tych, 80-tych i 90-tych. Grup dziś zapomnianych, których muzyka nadal ma ogromny potencjał. Ta muzyka jest ponadczasowa 
i warto byś się o tym przekonał...



KONTAKT


ZAMÓWIENIA

 
 

KLAKE |

KLAKE to projekt muzyczny, którego trzonem jest Bartek Ujazdowski (ur.1977). Ukończył studia muzyczne na Akademii Muzycznej w Bydgoszczy w klasie skrzypiec. Zgłębienie tajników muzyki klasycznej pozwoliło mu na większą swobodę w realizacji swojej pasji - komponowaniu muzyki elektronicznej opartej na samplingu.

wywiad z Klake na łamach diggintheshelf

klake
polish backgrounds
requiem rec 5/2002

klake
12 miniatures
requiem rec 11/2003

klake
małe światy
requiem rec 16/2003



   Rozmowa z Bartkiem Ujazdowskim alias Klake



- Ukończyłeś Akademię Muzyczną w klasie skrzypiec. Skąd taki wybór?
- Stało się to samoistnie, w wieku siedmiu lat rozpocząłem naukę w szkole muzycznej, nieświadomy jeszcze, ile wysiłku mnie to będzie kosztowało i od egzaminu do egzaminu dotrwałem do końca studiów.
- Grasz profesjonalnie na skrzypcach? 
- Właściwie bardzo rzadko, tylko wtedy, gdy potrzebuję prawdziwego dźwięku skrzypiec w moich utworach. Gra na tym instrumencie nie jest związana z moją codzienną pracą, więc powoli wychodzę z formy... 
- Jak to się stało, że mimo klasycznego wykształcenia, zacząłeś tworzyć elektronikę? 
- Zakochałem się po prostu w dźwiękach, których nie słyszałem, na co dzień, ćwicząc na skrzypcach. 
- Jakie płyty zwróciły Twoją uwagę na elektronikę? 
- Dokładnie nie pamiętam, ale jedną z tych najważniejszych była "Entroducing" DJ Shadow`a. Gdy ją kupowałem w jakimś markecie spożywczym (bo nigdzie indziej nie mogłem jej znaleźć), sprzedawca nie mógł się nadziwić, że ktoś kupuje taki "nieznany" album za wcale niemałe pieniądze... I rzeczywiście była trochę zakurzona. Z dnia na dzień zacząłem interesować się tym, co dzieje się na świecie w elektronice i postanowiłem powoli kształtować swoją wizję muzyki.
- Czy widzisz jakieś paralele między elektroniką a klasyką? 
- Tak, oczywiście dostrzegam wiele wspólnego - podobną rytmikę czy melodykę. Muzyka klasyczna kojarzy mi się jednak ze żmudną i ciężką pracą, a elektroniczna - z uczuciem nieskrępowanej radości jej tworzenia i poczuciem podążania z duchem czasu.
- Czy wykorzystujesz wiedzę nabytą w Akademii w tworzeniu elektroniki? 
- Wydaje mi się, że tak, choć specjalnie się nad tym nie zastanawiałem. Mało korzystam z wiedzy teoretycznej nabytej podczas nauki, a raczej kieruję się słuchem i tym, co mi podpowiada wewnętrzne poczucie harmonii. 
- Jakiego używasz instrumentarium? 
- Skrzypiec, pianina, klarnetu, przeróżnych klawiatur z niepopularnymi brzmieniami, krótkich sampli ze starych płyt winylowych oraz ludzkiego głosu. 
- Nagrywasz dla Requiem Records. Jak tam trafiłeś? 
- Przez przypadek znalazłem stronę tej wytwórni. Nawiązałem kontakt z prowadzącym ją Łukaszem Pawlakiem, który po jakimś czasie zaproponował mi wydanie płyty. 
- Jak wygląda ewolucja Twojej muzyki?
- Myślę, że wciąż trzymam się pewnych prostych reguł typowych dla mojej twórczości, a zmieniają się tylko drobiazgi w warsztacie pracy.
- Twoje nagranie trafiło na składankę Noviki – "Polskie leniwe". Jak do tego doszło? 
- Kasia dostrzegła coś ciekawego w muzyce Klake i zaprosiła mnie do udziału w tym przedsięwzięciu. 
- Specyfiką nurtu chill-out są wysokonakładowe składanki. Jaki masz stosunek do tego typu wydawnictw? 
- Kupuję niewiele płyt, Słucham radia, stacji muzycznych w telewizji. W swojej kolekcji mam niewiele składanek, przy wyborze zakupu płyty raczej kieruję się ciekawością, co do propozycji muzycznej jednego artysty.
- Kim są odbiorcy tego rodzaju muzyki? 
- Być może są to ludzie, których nuży słuchanie tego, co ma do przekazania jeden twórca... Idą trochę na łatwiznę, nie chcą się zawieść kupując płytę, chcą mieć większa pewność, że znajdą coś dla siebie wśród wielu wykonawców danej składanki.
- Założyłeś net-label Klake Records. Na czym polega jego działalność? 
- Klake Records tworzyłem z myślą publikowania za darmo swoich nagrań w Internecie i z nadzieją, że może kiedyś uda się publikować muzykę na CD, ale naprawdę nie wiem, czy będzie to miało sens w dobie łatwo dostępnych nagrań w plikach MP3.
- Opublikowałeś w sieci cały album – "Nocturnal Spot". Czym charakteryzuje się to Twoje ostatnie dokonanie? 
- W tej chwili to właściwie już moje przedostatnie „dzieło”. Wydaje mi się, że charakteryzuje się przejrzystością i prostotą. Zachęcam do darmowego pobrania albumu ze strony www.klake.art.pl 
- Jak widzisz przyszłość Klake? 
- Naprawdę nie wiem, w jakim stopniu dopisze mi szczęście i jak daleko to wszystko zajdzie... Póki co, nie poddaję się i prawie każdego dnia tworzę nową muzykę. 

ROZMAWIAŁ 
Pawel Gzyl Dziennik Polski (2005)

© requiem records